

Oda do frotosciNa stole pod lampką, Leży frotka śmierdząca. Jest mokra, przepocona i dyszy z gorąca. Och jaka śmierdząca,Oda do frotosci
Och jaka śmierdząca, Jak bardzo dyszy z tego gorąca. Froteczko moja, Froteczko kochana. Czy lubisz być tak bezustannie
Potem przemaczana? Bo dyszysz i sapiesz I śmierdzisz i kapiesz. I wciąż, I wciąż
Się naszym potem chlapiesz. Nieustannie jesteś
W naszych wydzielinach skąpana I walisz i cuchniesz, Jak opona stara.
Previous PageNext Page